Utrzymanie piłki, drybling i kreatywna gra między liniami to znak rozpoznawczy pięciokrotnej mistrzyni świata, która przyjeżdża na turniej, by narzucić swój ofensywny DNA od trzy czwarte boiska wzwyż. Po drugiej stronie jedna z najbardziej szanowanych reprezentacji Afryki stawia na futbol fizyczny, intensywny i bezpośredni, zaprojektowany tak, by zrywami z maksymalną prędkością rozrywać kolejne linie rywala.
Te dwie drużyny już raz przecięły się na mundialu: w 2006 roku Canarinha wyrzuciła z turnieju Black Stars w 1/8 finału – to wspomnienie tylko podsyca dziś dumę i pragnienie rewanżu po stronie Ghany. W fazie grupowej, gdzie każdy punkt waży podwójnie, ten mecz gra się na granicy ryzyka: ekipa z Ameryki Południowej musi potwierdzić swoją klasę, a zespół z Afryki jest gotów walczyć o każdą piłkę, jakby była ostatnią.
Ofensywna dynamika i żelazna mentalność były wizytówką fazy grupowej Kataru 2022 w wykonaniu pięciokrotnej mistrzyni świata, która mimo tego odpadła w ćwierćfinale – nawet przy błysku Viníciusa Júniora i Rodrygo, świetnie wspieranych doświadczeniem Neymara i Casemiro.
Po drugiej stronie stoi zespół, który w 2010 roku otarł się o półfinał i był też obecny w 2022, dziś opierający się na sile Thomasa Parteya oraz nieprzewidywalności takich talentów jak Mohammed Kudus. Nie zostawiaj tego spotkania tylko telewizji: zarezerwuj bilety i przeżyj na żywo starcie drużyn z Ameryki Południowej i Afryki, które od pierwszej minuty pachnie wielkimi mundialowymi wieczorami.