Brazylia wchodzi na murawę Hard Rock Stadium jako pięciokrotny mistrz świata, w żółtej koszulce kojarzonej z ofensywnym futbolem, dryblingiem i wysokim pressingiem, który pozwala szybko odzyskać piłkę i natychmiast znów atakować. Szkocja przyjeżdża z zupełnie inną tożsamością: kompaktowy blok, twarde pojedynki, boczni obrońcy ruszający do przodu i premierligowe tempo w każdych starciach.
Te reprezentacje już się spotykały na mundialach – choćby na Italia 90 i Francja 98 – zawsze z wyrównanymi wynikami, a ta historia dodaje temu meczowi dodatkowego smaczku. W fazie grupowej Mistrzostw Świata jeden punkt może zdecydować, czy trafisz na korzystnego rywala, czy czeka cię pod górkę: Brazylia chce narzucić swoje warunki od pierwszego dnia, Szkocja wie, że jakikolwiek punkt z Canarinhos może wywrócić tabelę do góry nogami.
Obejrzeć to na żywo w Miami, na Hard Rock Stadium dla około 65 000 kibiców, z prostymi trybunami, zadaszeniem typu „marquee”, które przykrywa widownię i zostawia murawę pod gołym niebem, to poczuć z bliska zderzenie stylów – w upale, huku i feerii barw, gdzie południowoamerykańska i brytyjska piłkarska kultura mieszają się w jedną, szaloną noc.
Brazylia zawsze przyjeżdża z wielkim nazwiskiem: pięć tytułów mistrza świata, stała obecność w fazach pucharowych i pokolenie, które łączy młody talent z doświadczeniem. Vinícius Júnior i Rodrygo rozrywają skrzydła, Marquinhos trzyma defensywę w ryzach, a Alisson broni w najważniejszych momentach.
Szkocja, która nie zagrała w Katarze 2022, ale była na dwóch ostatnich Euro, opiera się na charyzmie Andrew Robertsona, ogromnym zasięgu gry Johna McGinna i bramkach Scotta McTominaya wpadających z drugiej linii. To drużyna, która gryzie, agresywnie pressuje i nie kłania się żadnemu herbowi na koszulce rywala.
Brazylia – Szkocja w Miami to dużo więcej niż „zwykły” mecz grupowy: to okazja, by zobaczyć piłkarską potęgę mierzącą się z reprezentacją na fali wznoszącej. Zabezpiecz bilet i opowiadaj potem, że to przeżyłeś na stadionie, a nie obejrzałeś w telewizji.
Na mecze piłkarskie Hard Rock Stadium udostępnia około 65 000 miejsc rozłożonych na kilku poziomach, z zamkniętą bryłą przypominającą najnowocześniejsze stadiony w Europie: trybuny blisko murawy, świetna widoczność i dach, który kumuluje atmosferę. Najlepsze miejsce, by śledzić każdy detal, to niższe sektory boczne, odpowiednik centralnych trybun w Madrycie czy Londynie; za bramkami gromadzą się najgłośniejsze grupy kibiców, a wyższe rzędy dają fantastyczny widok taktyczny na całe boisko.
Patrząc orientacyjnie na oficjalne ceny ogłaszane na mecze fazy grupowej Mistrzostw Świata w USA, możesz spodziewać się mniej więcej 120–150 € w najwyższych sektorach (kategoria 4), 150–230 € za bramkami i w narożnikach (kategoria 3), 230–320 € w środkowych sektorach bocznych (kategoria 2) oraz 320–380 € za miejsca centralnie na wysokości linii środkowej (kategoria 1). Kwoty mogą się zmieniać w zależności od popytu, rywala czy etapu sprzedaży, ale wyznaczają przedział, w którym warto się poruszać, jeśli nie chcesz przegapić Brazylia–Szkocja w Miami.