
Rezerwuj bez obaw. Hellotickets to niezależna strona internetowa, niebędąca oficjalnym kanałem sprzedaży. Ceny mogą być wyższe lub niższe od ceny nominalnej.
10 maj
ndz
•03:30
Accor Arena • Paryż
01 cze
pon
•19:00
Commonwealth Stadium - Edmonton • Edmonton
05 cze
pt
•19:30
Stade Saputo • Montreal
12 cze
pt
•12:00
BMO Field • Toronto
18 cze
czw
•15:00
BC Place Stadium • Vancouver
24 cze
śr
•12:00
BC Place Stadium • Vancouver
Kanada wchodzi w Mistrzostwa Świata 2026 z zupełnie inną rolą niż w innych edycjach: tym razem nie tylko rywalizuje — gra u siebie. Jako jedna z gospodarzy turnieju reprezentacja Kanady przyjeżdża rozpędzona rozwojem futbolu w kraju, pokoleniem z większym talentem niż kiedykolwiek i atmosferą, która zapowiada pełne stadiony już od pierwszego gwizdka. To zespół coraz szybszy, bardziej agresywny w odbieraniu przestrzeni i dużo lepiej oswojony z wysokimi wymaganiami.
Ich historia na mundialu jest jeszcze krótka, ale 2026 oznacza ważny krok: będzie to ich trzeci udział po tych z 1986 i 2022 roku. Niedawny powrót na wielką scenę przywrócił Kanadę międzynarodowej rozmowie i potwierdził jedno — to już nie sporadyczna reprezentacja na tym poziomie, tylko projekt, który chce na stałe znaleźć się wśród drużyn naprawdę konkurencyjnych.
Dużą część tej ewolucji widać w postaciach takich jak Alphonso Davies, kapitan i prawdziwa ikona drużyny, oraz Jonathan David, ofensywny lider klasy światowej. Wokół nich Kanada zbudowała blok oparty na sile fizycznej, szybkości i mnóstwie energii — zespół groźny w kontrach i potrafiący podkręcić tempo spotkań, gdy tylko trafia na wolne strefy.
Wielu analityków podkreśla, że Kanada ma argumenty, by powalczyć o awans w Grupie B — otwartej i wymagającej. Atut gospodarza daje dodatkową pewność siebie, ale rywalizacja łączy doświadczenie, taktyczny porządek i niewygodnych przeciwników, więc od pierwszego meczu będzie musiała grać regularnie. Oto jej rywale:
Minimum dla Kanady to zapewnić sobie awans do fazy pucharowej, a jeśli się da — zrobić to z pierwszego miejsca w grupie, by maksymalnie wykorzystać atut własnego terenu. Plan jest prosty: wejść w fazę pucharową z dobrym momentum, popchnięci przez swoich kibiców, z przekonaniem, że to może być mundial, który na dobre utrwali pozycję Kanady w światowej elicie.