Ghana wychodzi na murawę jako agresywny blok, oparty na fizycznej sile, twardych starciach i kontratakach odpalanych w kilka sekund, z odważnymi skrzydłowymi w pojedynkach jeden na jeden. Po drugiej stronie Holandia pozostaje wierna DNA swojej szkoły: błyskawiczna wymiana podań, ofensywnie grający boczni obrońcy i napastnicy, którzy wykorzystają najmniejszą lukę.
Technika kontra mięśnie, kontrola Oranje przeciwko żywiołowości Black Stars – zderzenie filozofii, w którym nikt nie dostaje chwili oddechu. W fazie grupowej mistrzostw świata, gdzie jeden błąd może skomplikować awans, każda piłka dzielona między Europejczyków i Afrykanów jest traktowana jak piłka meczowa.
W ostatnich mundialowych cyklach reprezentacja Holandii potwierdziła swój prestiż, regularnie meldując się w półfinałach i ćwierćfinałach, prowadzona przez liderów takich jak Virgil van Dijk, Frenkie de Jong czy Cody Gakpo, przyzwyczajonych do największych europejskich scen.
Ghana przyjeżdża z etykietą drużyny, która zapisała się w historii ćwierćfinałem w 2010 roku, oraz nową generacją z Mohammedem Kudusem, Iñakim Williamsem i Thomasem Parteyem na czele – piłkarzami, którzy potrafią przesądzić o wyniku z każdej strefy boiska. To będą dziewięćdziesiąt minut afrykańskiego charakteru i talentu przeciwko jednej z najbardziej rozpoznawalnych piłkarskich szkół na świecie.
Nie oglądaj tego tylko w telewizji: zarezerwuj bilet i przeżyj na żywo starcie Holandii z Ghaną, które może wywrócić układ sił w grupie do góry nogami.